Poranne godziny ostatnich chwil 2009r. Z Cariamanga wraz z Yohana i jej Rodzicami postanowilismy udac sie na ostatnia noc i pierwsze chwile 2010 do 27tys miejscowosci- Catacocha. Miejscowosc niesamowicie polozona. Catacoha z jezyka tubylczego- palta znacyz tyle co "cata-Tu i cocha-jezioro"- kiedy pierwsze malzenstwo inkow przybylo w te okolice znalezi wilkie jezioro. Dzis niestety sladow po jeziorze niema ale jest za to przepiekny widok. Miasteczko jest ulozone na zboczu skalnym, ktore sie zwie El Shiriculapo” albo Chiriculapo. Roznica w nazwie jest ogomna- primera Shiriculapo- znaczy tyle co Balkon inkow, albo Zimny balko, druga nazwa Chiriculapo- znaczy tyle co Balkon Pana (Boga). Widok z tego "balkonu" jest przeuroczy.
Miejscowosc kazdego 31 grudnia zyje swoim rytmem. Od pierwszych godzin porannych cale miasteczko zyje przygotowywaniem ogromnych figur, motywow politycznych, ktore umieszczone sa na rogach ulic. W trakcie przygotowywaniu tych rzezb plec meska organizuje wszystko do dobrego przezycia dnia- sporo alkoholu wlasnej produkcji i tluste jedzenie. W trakcie prygotowywania caly czas slychac muzyke salse, cumbie, regeeton- muzyka ktora dodaje ochoty do zabawy. Noca rzeka ludzi spacerujac prez cale miasteczko w rytmie danej muzyki, ktora sie slyszy w calym misasteczku odwiedza dziela i wybrane osoby przez burmistrza oceniaja oryginalnosc dziela, pomyslowosc, nawiazanie do wydarzen w wojewodztwie z konczacego sei roku. Zabawa w Catachocha na ulicach konczy sie okolo 6rrano 1stycznia 2010.